Żarty się skończyły – Enzo Dara (1938-2017)

Niestety. Ten dzień musiał kiedyś nadejść – 25 sierpnia zmarł największy komediowy bas naszych czasów i jeden z moich ulubionych artystów w ogóle. Choć niespecjalnie znany nawet w operowym środowisku, Enzo Dara był jednym z tych solistów dla którego mogłem kupić dowolne nagranie.

Biografia:

Ponieważ jego życie i twórczość opisywałem już przy okazji dwóch innych wpisów (https://poprostuopera.wordpress.com/2015/11/07/150-tysiecy-wyswietlen-moich-10-ulubionych-basow/ oraz https://poprostuopera.wordpress.com/2012/02/07/top-12-aktorow-cz-1/ ), postaram się ograniczyć do absolutnego minimum.

Urodził się w 1938 roku, w Mantui. Zadebiutował w 1960 roku w „Cyganerii” (Colline – bardzo nietypowo, choć później będzie śpiewał m.in. Hrabiego Almavivę w „Weselu Figara”!). W 1969 roku zadebiutował w La Scali, śpiewając doktora Bartolo w arcydziele Rossiniego. Ta rola pozostanie z nim już do końca kariery, będąc jego wizytówką i przepustką do wszystkich wielkich scen operowych.

W 1972 roku wziął udział w nagraniu słynnego filmu Jean-Pierre Ponnelle’a (śpiewał A un dottore della mia sorte w oryginalnej, nieskróconej wersji), a w 1982 po raz pierwszy zaśpiewał w MET (znów – Bartolo) i rozpoczął nagrywanie na umiarkowanie dużą skalę.

W połowie lat 90-tych znacznie ograniczył występy, a porzucił śpiewanie gdzieś na początku XXI wieku. W 1994 roku wydał książkę Anche il buffo nel suo piccolgdzie przedstawił rozmaite anegdoty z operowego świata. Po przejściu na wokalną emeryturę osiadł w rodzinnej Mantui, a także zajął się reżyserią operową. Do dziś w La Fenice gra się wyreżyserowany przez niego „Weksel małżeński” i „Don Pasquala”

 

Spuścizna:

Enzo Dara miał w swoim dorobku ponad 30 ról – większość z nich wyniósł na nowy, przerażająco trudny poziom. Dzięki doskonałej technice i niewiarygodnemu, naturalnemu talentowi (nie mam tu na myśli zwyczajnych predyspozycji, ale raczej ten palec Boży, ten sam który dał Caruso piękną górę, a Caballe – nieziemskie pianissima) stworzył kreacje genialne, zazwyczaj najlepsze w swojej kategorii.

Jak Corelli i Nilsson, Dara średnio lubił nagrania w studiu, choć podejrzewam, że z braku przesadnego zainteresowania publiczności, cieszył się z każdego uciułanego grosza. Szczególnie chętnie występował ze śp. Claudiem Abbado, który wraz z Ponnellem otworzyli mu drzwi do wielkiej kariery (mówię rzecz jasna o „Cyruliku sewilskim” z 1972 roku, wydanym na DVD przez DG). Drugi przebłysk sławy miał miejsce w latach 90-tych, kiedy udało mu się nagrać płyty z Lucianem Pavarottim (genialny „Napój miłosny” na DVD) i Cecilią Bartoli (nagrany na CD i DVD „Kopciuszek”). Jednak wciąż pozostał śpiewakiem, którego słuchało się przy okazji spektaklu z „tymi innymi”. Sam Enzo był śpiewakiem z epoki „róbmy swoje” i zamiast otoczki sławy wybrał występy na scenach włoskich (szczęśliwie Nuova Era wydała kilka płyt, większość z nich prezentuje wybitny poziom) i spokojne życie.

Ci co znają temperament wielkich komików, mogą się domyślić, że sam Dara był za kulisami zupełnie innym człowiekiem. Cichy, spokojny, wstrzemięźliwy, o raczej subtelnym i ironicznym poczuciu humoru. Współczesna primadonna Joyce DiDonato opowiada o nim w samych superlatywach (poznali się w czasie spektakli „Kopciuszka” w La Scali – były to ostatnie występy Dary w tym teatrze). Z jednej strony czuła olbrzymi respekt, bowiem wychowała się na wydanym na DVD „Cyruliku sewilskim”z Darą. Z drugiej strony – Enzo traktował wszystkich serdecznie, usiłując rozśmieszyć kolegów przed każdym występem.

Bez wątpienia nie może zabraknąć innego, wielkiego nazwiska – Alessandra Corbelliego, świetnego komediowego barytona, który dokonał z Darą niejednego nagrania. Na wideo udało się zarejestrować tylko „Kopciuszka”, ale miejmy nadzieję, że w archiwach kilku teatrów drzemią jeszcze nieodkryte płyty. Panowie tworzyli bez wątpienia największy (obok Montarsola i Ponella) duet komiczny na operowej scenie XX wieku, zwykle dzieląc się klasycznymi pozami (pseudo-cwaniaka, któremu na końcu wycina się jakiś numer i pozornie flegmatycznego łachudrę, który ostatecznie triumfuje). Chemia i wzajemne porozumienie pomiędzy dwójką solistów spokojnie trafia do mojego osobistego rankingu największych „współpracowników” w świecie opery, lądując obok Callas i di Stefano, Sutherland i Bonynge’a, Christoffa i Gobbiego, Scotto i Bergonziego, czy Berganzę i Alvę (swoją drogą – to nawet niezły pomysł na wpis).

Bez wątpienia największym wpływem Enzo Dary na współczesną komedię jest powrót do korzeni komicznego belcanta. Wybitne komediowe zacięcie, mistrzowskie gesty i mimika, świetne relacje z widownią, niesamowicie przerysowany, ale jednocześnie dziwnie naturalny ruch sceniczny i przede wszystkim – żaden z tych aspektów nie przysłaniał głosu. Enzo nie miał wielkiego, imponującego wolumenu, góra i dół prezentowała się raczej skromnie, ale za to nikt nie umiał tak cudownie sunąć się z wdziękiem nad językowymi łamaczami. Tu nie było żadnego oszustwa, żadnego zasłaniania się komediową błazenadą, po prostu najczystsze belcanto.

Po Enzo Darze nastało kilku zdolnych śpiewaków komediowych (śp. John del Carlo, Alessadro Corbelli, który zmienił repertuar i Bruno Pratico), żaden z nich jednak nie stworzył tak cudownej symbiozy wyrafinowania, elegancji, autentycznego włoskiego, czasem nieco przesadzonego poczucia humoru i swobody scenicznej. Cóż, cuda nie zdarzają się codziennie.

Niestety, każda historia ma swój koniec. W tym momencie nie pozostaje mi nic innego jak podziękować panu Darze za te wspaniałe wspomnienia, niezapomniane spektakle i genialne płyty. Na szczęście, wciąż jest czego słuchać.

Dyskografia (wybór bardzo ograniczony):

  1. „Napój miłosny” – Pavarotti, Battle, Pons, chór i orkiestra Metropolitan Opera, dyr. James Levine (DG, 1992),
  2. „Cyrulik sewilski” – Prey, Berganza, Alva, Montarsolo, Malagu, Kraemmer, Roni, chór i orkiestra La Scali, dyr. Claudio Abbado (DG, 1972, DVD),
  3. „Don Pasquale” – Serra, Bertolo, Corbelli, chór i orkiestra Opery w Turynie, dyr. Bruno Campanella (Nuova Era, 1988, na żywo),
  4. „Podróż do Reims” – Valentini-Terrani, Ricciarelli, Cuberli, Gasdia, Araiza, E. Gimenez, R. Raimondi, Ramey, Nucci, chór Opery w Pradze, The Chamber Orchestra of Europe, dyr. Claudio Abbado (DG, 1984-85),
  5. „Włoszka w Algierze” – Baltsa, Raimondi, Lopardo, Pace, Corbelli, Gonda, chór i orkiestra Wiedeńskiej Opery Państwowej, dyr. Claudio Abbado (DG, 1989),
  6. „Kopciuszek” – Bartoli, Gimenez, Corbelli, Pertusi, chór i orkiestra Opery w Houston, dyr. Bruno Campanella (Decca, 1996),
  7. „Linda Di Chamounix” – Rinaldi, Kraus, Bruson, chór i orkiestra La Scali, dyr. Gavazzeni (Opera d’Oro, 1972, na żywo).

PS – jeżeli ktoś wie gdzie kupić nagrania mniej znanych komicznych oper włoskich w wykonaniu Enzo Dary (np. „Weksel małżeński”, „Opiekun w opałach”, czy „Cyrulika sewilskiego” Paisiella), bardzo proszę o kontakt.

Reklamy

Informacje o poprostuopera

Marek Błaszczak - Pasjonat opery, dobrej literatury i gier RPG. Dziwny charakter pisma i miłośnik dobrej kuchni. Wszelkie prawa zastrzeżone: kopiowanie, powielanie i przekształcanie artykułów za zgodą autora (proszę pisać maila na adres poprostuopera@gmail.com, na pewno odpowiem)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Żarty się skończyły – Enzo Dara (1938-2017)

  1. waldemar pisze:

    Witam Panie Marku , dziękuję za przybliżenie mi tego wielkiego artysty , chociaż w tak smutnym kontekście . Szkoda że już nam nie zaśpiewa ! Pisał Pan już kiedyś o twórczości Pana Enzo Dary,Z wielką przyjemnością posłuchałem nagrań które Pan dodał do swego wpisu . Piękny głos i wielka kultura śpiewu ! Mając nadzieję że u Pana wszystko w porządku , pozdrawiam serdecznie-
    Waldemar .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s